2 luty 2012 , czwartek.
Dzisiaj wstałam o 7:15, miałam na 8:45. Zmiana planu lekcji. Kiedy już się wyszykowałam, dziadek mnie zawózł do szkoły. Po drodze widziałam Kewina z mojej klasy. Myślałam, czy go nie podwieźć, ale się rozmyśliłam. Potem żałowałam, kiedy zobaczyłam jego czerwony nos. No cóż. Poszłam do Lidla , kupiłam sobie śniadanie i czekałam, aż przyjdzie ktoś z mojej klasy, bo nie wiedziałam gdzie mamy lekcje. Kiedy poszła Arkadiuszka - nasza klasowa beksa :3 - wolnym krokiem ruszyłam za nim. Potem zobaczyłam Zuzię - naszego klasowego agresora - i Dominikę - śmieszkę. Podeszłam i poszłyśmy do szkoły z którymi się szarpałyśmy. Kiedy w końcu się otworzyły, poszłyśmy pod klasę, zaniosłyśmy kurtki. O dziwo wszystkie dziewczyny były w dobrym humorze. Może dlatego, że dzisiaj szłyśmy na lodowisko ? Raczej, najbardziej podekscytowana jak zwykle była Wiwianna , która ma ADHD :3 . Weszliśmy na lekcję polskiego, pani Kozłowska jak zwykle pierdzieliła coś o "Małym Księciu". Notowałam i pisałam z Wiwianną, z którą siedzę w ostatniej ławce, za Kewinem, który ściął włosy. Chyba wzioł to po swoim koledze z 2 gim. , Alku .. JAKA JA JESTEM DURNA , JESTEM NATALIA I CHODZĘ DO KLASY 1F XD . A więc pisałyśmy z Wiwianną o każdej osobie z klasy i staneło na Kosie (Piotrek). Zanotowałam zadanie domowe i po chwili zabrzmił dzwonek. Ruszyłyśmy do budynku B. Tak , nasza szkoła ma trzy budynki i chuj. Poszłam z Pauliną - koleżanką z byłej szkoły, nie klasy - i Klaudią - naszym klasowym gangsta - do największego budynku A , gdzie odbywała się większość lekcji. Migiem weszłyśmy do szkoły. Nagle zobaczyłam KADĘ (XD) , czyli Klaudię, która mnie nienawidzi za rozpowszechnienie jej przerobionego zdjęcia w generatorze trudnych spraw. Ona schodziła po schodach na dół, gdzie stałam z dziewczynami, a do góry szła moja była przyjaciółka , Tatiana i moja bff walnęła Kadę ' z bara '. A Kada - nie spodziewałam się tego. - wróciła się po schodach i ją pchnęła. Z dziewczynami wróciłyśmy do budynku B i czekałyśmy na dzwonek. Na technice , ponieważ nie było Gabrysi - która zajebiście rysuje smoki - przesiadłyśmy się z Wiwianną o ławkę do tyłu, by móc pogadać z Dominiką i Moniką R. - gangsta nr. 2 :D . Śmiałyśmy się z nimi, a Monika R. wyzywała Monczyn (nauczycielka od techniki) , a ta nie reagowała. Potem miałyśmy w-f. Wszystkie dziewczyny były takie podjarane tym, że idziemy na łyżwy jak cholera. Stałam z Moniką D. - która wszystkich denerwuje, ale w ostatnim czasie bardzo ją polubiłam. - i Kaszkunem , czyli Paulą. Z Monią słuchałyśmy muzyki na moim tel. , a Paulina pierdzieliła, że po w-f idzie do domu, bo jej się but rozpierdolił. Bez sensu.. o.o . Po dzwonku wzięłyśmy łyżwy i poszłyśmy na lodo. Jeździłam i tylko raz sie wyjebałam. Wiwianna dawała ostro, ale nie pamiętam nawet ile razy się wyjebała. Kaszkun ani razu, Monika D. wjebywała się na wszystkich , a reszta jeździła normalnie. Po chwili odpłynęłam , kiedy usłyszałam rocka z moich słuchawek. Potem musiałyśmy iść, ale w następny czwartek też idziemy. Potem była matma - ze spr. mam 5 , a reszta mojej tępej klasy 1, 2, 3 tylko Bobek - mój bff od piaskownicy - ma 4+. Cieszyłam się jak cholera, bo przecież i tak mnie nie było przez tydzień { tamten tydzień }. Potem Angielski, który był baaaardzo nudny i wróciłam do domu autem dziadka. Siedziałam na komputerze - jak zwykle. Potem poszłam z dziadkiem do Biedronki - widzieliście, jaką teraz mają zjebaną reklamę ? -. Zaczęłąm słuchać muzyki. W drodze powrotnej zauważyłam dwie postacie idące w moją stronę - Tatiana i jej nowa przyjaciółka. Akuray leciała typowo rockowa i mocna piosenka. Miałam ochotę się rozpłakać, zajebiście za nią tęskniłam i bolało mnie to, że zapomniała o mnie i o tym co razem przeżyłyśmy. Po prostu znalazła sobie inną, lepszą, ładniejszą, nowszą. Na mnie miała wyjebane, stałam się jej wrogiem. Nawet nie wiem czemu. Miałam ochotę rozpierdolić wszystko co było w okół. Ale nie było czego rozwalać, dziadka nie rozpierdole. Wróciłam do cieplutkiego domu dziadków. Wypiłam soczek, postanowiłam założyć bloga. Moja bff - Paula , nie Paulina - miała dzisiaj karę , nie szła do szkoły , bo wymiotowała. Nudzi mi się i myślę, że zajebiście tęsknię za Tatianą.
KONIEC DZISIEJSZEGO DNIA :3
_______________
CHCIAŁABYM, ŻEBYŚCIE MI NAPISALI, CO MAM ZROBIĆ W SPRAWIE TATIANY C:
KONIEC DZISIEJSZEGO DNIA :3
_______________
CHCIAŁABYM, ŻEBYŚCIE MI NAPISALI, CO MAM ZROBIĆ W SPRAWIE TATIANY C:
Tagi:
2 luty 2012
czwartek .
02.02.2012 o godz. 19:03


