Monotonność życia.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

6 luty 2012 , poniedziałek.

Wycieńczona wstałam o 6:00. Niechętnie ubrałam się, uczesałam. Wyszykowana czekałam na resztę towarzystwa. Kiedy w końcu wyszliśmy przez 5 minut marznęłam w aucie. Może to dla was nie dużo, ale dla mnie dłużyło się w wieczonść. Nawet muzyki nie szło posłuchać. Ni chuja ręki wyciągnąć. Ruszyliśmy, z każdą chwilą było coraz cieplej. W końcu dostarliśmy do Świebodzina. U dziadka zjadłam śniadanie. Z Darią i Bobkiem musieliśmy zapierdalać z buta, bo mojemu dziadkowi lizmuzyna nie odpaliła {XD}. Zaszliśmy do Lidla, potem mieliśmy pierwszą matmę. Jak zwykle zeszła cicho , a Szylek jechał po połowie klasy. A moi kochani koledzy jarali się, że pod koronką od bluzki mi kawałek paska od stanika widać ; o. Debile :x XD . Potem miałam zajęcia artystyczne - plastyka. Kredka znowu coś tam napierdalała XD. Rysowałam sobie z Darią i Bobkiem. Potem fizyka. Miałam sprawdzian .. dwója będzie ! XD . Potem na długiej przerwie było zebranie samorządu, jako przewodnicząca popierdzieliłam. Zośka {moja kuzynka + przewodnicząca szkoły} gadała o czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia. Muszę porozmawiać z Kewinem. Bo on był na paru ostatnich zebraniach, kiedy byłam chora. Kiedy skończyła swoje 'przemówienie' razem z Pauliną powendrowałyśmy na j. niemiecki. Mieliśmy kartkówkę. Miałam malutką ściągę, w razie , gdybym czegoś zapomniała. A Adrian W. doszedł do naszej {lepszej} grupy i też ściągał, ale matoł zasłonił się cały rękoma i pani zaczaiła o co chodzi. Zabrała mu kartkówkę i ściągę. Jak nie umie ściągać (do tego siedzi w ostatniej ławce) to niech się za to nie bierze. Na biologii siedze z Vivą centralnie przed panią i normalnie ściągam. Ech .. żałosne. Potem chemia , na której baba jak zwykle przynudzała. Potem 2 w-f. Kiedy pani sie pytała czemu nie ćwicze , odruchowo powiedziałam "-Bo mi sie nie chce.". Kiedy zrozumiałam , co powiedziałam, zaczęłam się śmiać XD . Siedziałam z Matrynką , potem z Klaudią, Vivą , Zuźką etc. Nie nudziło mi sie :D . Wróciłam z buta z Bobkiem i Paulą. Gadaliśmy, śmialiśmy się. Doszliśmy do domu. Poszłam z Paulą do góry , zjadłam i zaraz jechałam. Pojechałam i kiedy byliśmy w Łagowie siadłam przed TV. Kiedy zaczął chodzić net , to siadłam na laptopie. Zaczęłam wspominać stare czasy, aż mi się łza w oku zakręciła. Potem zaczęłam pisać z Dawidem. Załatwił spotkanie z Kardaszem , Tratwalem , nim , mną i Tatianą. Myślałam, że jebne , jak usłyszałam, że najprawdopodobniej moja była bff będzie. Nie będzie tematów , będzie się jej nudzić, pójdzie do domu. Będę musiała sama siedzieć z tymi jełopami XD W każdym razie jestem ciekawa jej reakcji jutro ' na mnie '. I na następny poniedziałek. Mam nadzieję na odnowę tego wszystkiego, ale na to są akurat minimalne szanse. A szkoda. Trudno , będę tkwiła w moim szarym świecie..

Pozdrawiam. ; *
06.02.2012 o godz. 21:41
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
statystyki